ZAPRASZAMY
« [ Ilość wyświetleń: 62

Co najbardziej niszczy życie erotyczne?


Obustronne ranienie, przykrości, poniżanie. – Gdy wytwarzamy w sobie złe uczucia, nie ma takiej opcji by wyszukać opcję, byśmy się porozumieli w łóżku uważa seksuolog Andrzej Depko. I mówi, co jest potrzebne, by w stosunkach między wami na nowo zaiskrzyło.
Jaka jest podstawa prowadzenia satysfakcjonującego życia seksualnego? Mimo, że zdaje się to czasem banalne, głównym czynnikiem jest stan naszego zdrowia. I nie mamy tu namyśli braku choroby czy naszego samopoczucia fizycznego, lecz też stan psychiczny oraz społeczny. Wszelkie aspekty zbudowane są z naszej wydolności seksualnej. Nierzadko nie dowartościowujemy mocy libido, pomijamy jego wpływ na nasze życie. A w końcu jest to typ mocnego napięcia wewnętrznego, jakie wymaga rozładowania. Jego siła dotyczy poziomu hormonów i neuroprzekaźników w naszym ciele. I jest tak charakterystyczna iż , nie wyciszymy jej inaczej. Porady rodzaju: „Idź pobiegać” bądź : „Zażyj zimny prysznic” to jedynie półśrodki, które odkładają w czasie jego rozładowanie. Gdy nie przeprowadzimy celowych zachowań przez wejście w kontakty seksualne bądź masturbację, wówczas organizm w nocy w trakcie snu sam to napięcie usunie. Jak mówią najnowsze badania, choroba, jaka aktualnie niszczy libido, to depresja. Szacuje się, że u blisko 1/5 chorych jest jego spadek. Kłopoty seksualne mogą dotyczyć choroby czy być wynikiem używania leków przeciwdepresyjnych. Innym elementem psychologicznym, jaki może wpływać niszcząco na seksualność, to nakładane przez otoczenie normy społeczne oraz wychowanie. Głównie ma to związek z kobietami. Głównie ma to związek z kobietami, które nierzadko żyją w niezgodzie z wymogami seksualnymi a światopoglądem, jakim są dokarmiane w domu czy bliskim otoczeniu: że seks jest złem, że musimy opierać się pożądaniu i oczekiwać na tego jedynego. W kościele trzeba wyznawać „grzeszne” myśli czy uczynki. To, co wytwarza ich organizm i co narzuca im głowa, powoduje w nich mocne zachwianie. Wynikiem końcowym może być usunięcie libido. Inny typ „ujarzmiacza” popędu seksualnego może stanowić rozczarowanie miłosne – rozstanie z mężczyzną, z jakim planowaliśmy wspólne życie. Kobieta może wówczas czuć się wykorzystana i mieć poczucie winy. Czasem jest tak, że niechęć do danego partnera rzutuje na wszystkich mężczyzn i nie możesz nawet pomyśleć o seksie z kimkolwiek. Zatrzymanie popędu może mieć też miejsce w z pozoru stałym oraz zadawalającym związku, jaki mimo to po bliższym przypatrzeniu się jest rozczarowujący. Gdyż on miał być opiekuńczy, pomocny, a jest zorientowany jedynie na własnych celach, nierzadko opryskliwy, arogancki, nawet wulgarny. W pewnej chwili nadchodzi moment wyparcia i wreszcie niechęć czy odraza do partnera. A to może zmierzać do braku pożądania. Gdy trzeba pokazać równoznacznie, to najmocniej niekorzystnie na życie seksualne oddziałują zachwiania w stosunkach. Partnerzy nie pragną siebie, gdyż wyrządzili sobie mnóstwo krzywd, zranili się i poniżyli wzajemnie. A gdy wyszukują w sobie złych uczuć, nie ma sposobności, by wyszukali porozumienie w łóżku. Nawet gdy z początku związku dało się użyć mechanizmu dogadywania się w sypialni, to z upływem już to tak nie działa, a nie rozwikłane problemy wracają ze zdwojoną siłą. Jest też tak, że podstawowym winowajcą staje się nie niechęć, lecz brak czasu. Gdy troszczymy się o wysoki standard życia, co potrzebuje z naszej strony ogromnego zaangażowania w sferę zawodową, życie seksualne odchodzi na dalszy plan. Wspólne wakacje idealnie rzutują wówczas na jego nowe rozpalenie. Odpoczęcie od codziennych obowiązków, oderwanie się z namiaru pracy pozwala odpocząć układowi nerwowemu. Kiedy się zrelaksujemy mamy potężniejszą wrażliwość na bodźce, które wcześniej były by zatrzymywane. I nie jest ważne czy to są Bahamy latem, czy Alpy zimą. Mimo, że na pewno mocne nasłonecznienie wywołuje podniesiony przepływ krwi i ogromne wytarzanie hormonów, a więc w czasie wiosenno-letnim nasza dedukcja na bodźce erotyczne się podnosi. Miejmy mimo to na uwadze, że gdy w związku jest obustronne tarcie, rośnie rozczarowanie i żale, to na wakacjach spędzonych razem one nie będą wyeliminowane, a nawet podniosą się. Wówczas bezpieczniejsze wyjście są urlopy osobne, tak byście mogli odsapnąć i nabrać dystansu , może stęsknić się za sobą i powrócić z jakimiś ofertami ochotą na dogadanie się.
Co wówczas gdy w związku jest dobrze, oboje się kochacie, a jednak kobieta nie odczuwa pożądania? Badania wykazują, że na zespół ograniczonego napięcia seksualnego HSDD (ang. hypoactive sexual desire disorder) narzeka już 15–20 proc. kobiet na świecie. Przyczyna w dalszym ciągu jest nierozpoznana. Podłoże może stanowić problem hormonalny związany z zaburzeniami roli podwzgórza czy przysadki mózgowej. Gdy poziom hormonów płciowych jest za mały, by wzniecić popęd seksualny, dziewczyna wchodzi w dorosłe życie z ujarzmionym popędem. Nie czuje pożądania i nie narzeka na jego brak. Lecz nie świadczy to o tym, że nie jest w stanie się zakochać. Na ogół wkracza w stosunki, gdzie w końcu jest zainicjowany sex i w pewnej chwili zauważa , że podczas zbliżenia nic nie odczuwa. Jak gdyby wszystko odbywało się za szybą. Partner w tej chwili podnieca się, mocno przeżywa każdą chwilę, każdy dotyk. Razem z ubytkiem czasu bodźce erotyczne, jakie wstępnie były traktowane jako obojętne, powodują zniechęcenie, a kiedy będą już niemiłe, dają awersję seksualną. Gdy brak podniecenia, to brak lubrykacji, a wówczas każde podejście do penetracji skutkuje bólem. Tego rodzaju bolesne doświadczenia utrzymują partnerkę w przeświadczeniu, że aktywność seksualna nie ma sensu. Lecz zauważywszy przeżycia partnera i po zapoznaniu z historią innych kobiet, może czuć, że coś jej w życiu ucieka. Może wyszukać zasad do tego, by coś w nas zmienić. Mimo, że są również kobiety, które niezwykle chwalą i reklamują aseksualność. U mężczyzn notoryczne psychiczne wychłodzenie libido też może mieć miejsce– zgodnie z badaniami ma to miejsce u ok. 17 proc. populacji. Od lat w dużej ilości społeczeństw panuje stereotyp, że męskość to twardość, a twardość kojarzy się z odpornością na bodźce zewnętrzne, jakie mogą zranić. A w końcu mężczyźni umieją być identyczni wrażliwi jak kobiety. Interakcja seksualna może być dla nich identycznie przytłaczająca czy niemiła i wywoływać zablokowanie pożądania. On wtedy się jej wystrzegać, a ona może stwierdzić, że on ma kochankę. Są też pary, gdzie psychiczne jest tak potężne, że on unika kontaktu z kobietą, pełniąc tylko funkcję ojca i głowy rodziny. Żona egzekwuje swe prawa, a on nie chce powiedzieć, że jej nie pożąda. I nie pragnie też innych kobiet. W trosce o nasze libido, po pierwsze zadbajmy o swe zdrowie i zachęćmy partnera do tych samych czynów. Mężczyźni posiadają umiejętność zaniedbywania siebie i nierzadko nie pojmują, że gdy nie zadbają o siebie, nie zapewnią wymogów seksualnych – swym i partnerkom. Z tego powodu inteligentna partnerka ma za zadanie zmotywować ukochanego by zdrowo jadł i miał na uwadze wysiłek fizyczny, nawet w formie spaceru. Następnie zatroszczmy się o nasze stosunki. Seks to wrażliwy barometrem tego, co ma miejsce w związku. Gdy nie czujemy pożądania, to znak że jest zle. Nie przeciążajmy za wszelką cenę naszego obrazu poprawnego stosunku. Druga strona nic może nie mówić lecz żyć w stresie , marząc o czymś innym. Gdy funkcjonujemy tak uwikłani, to pierwszy sygnałem rosnącego nieporozumienia będzie mocne zmniejszenie się częstości naszych kontaktów seksualnych. I warto poradzić się tu terapeuty. Nie musi to się wiązać z zapoczątkowaniem wieloletniej terapii, może to być parę spotkań, podczas jakich nauczymy się słuchać, mówić bądź wykryjemy problem. To nie powód do wstydu, a nawet przeciwnie – to objaw dojrzałego martwienia się o związek. Gdy czujemy zadowolenie z naszego obrębu intymnego, to oznaka zdrowia i umiejętności dbania o siebie nawzajem. Warto się troszczyć o nasz obręb relacji. Mówmy ze sobą, nie krzywdźmy się, opiekujmy się sobą. I miejmy na uwadze, że seksualność też ulega przemianie i nawet najlepszy seks potrzebuje zmiany oprawy – opuszczenia sypialni czy powrotu do niej, gdy kochaliśmy się zwykle w innym miejscu. Urozmaicenie to przyprawa, jak nadaje potrawie inny smak.



Komentarze (0)

Dodaj komentarz:
Autor:
Komentarz: 0 zn.

Jak jest 3 litera w wyrazie SEXUSTAWKI? Dodaj zdjęcie +/ Max 8 MB






TAK:
NIE: