ZAPRASZAMY
« [ Ilość wyświetleń: 712

Dlaczego on nie chce się ze mną kochać


W perfekcyjnym świecie wszystkie kobiety doświadczyłyby ogromu orgazmów i partnera, jaki spełnia jej wszelkie seksualne fantazje. W prawdziwym życiu jest jak jest, co nierzadko wywołuje rozmaite frustracje. Co kobiety stresuje w łóżku najmocniej? Motyw, jaki często występuje w mojej praktyce, to żona przyprowadzana przez męża na terapię, gdyż nie za często ma apetyt na seks. Ciut na zasadzie: partnerka mi się zepsuła, pójdę z nią do seksuologa, by ją naprawił. Problem, ów jest dużo mocniej poważny i złożony. Każdy wie, że dwójka sex partnerów opowiada za to, jak wygląda ich życie seksualne. Jak zaczynamy ze sobą rozmawiać w trakcie terapii, wychodzi na to, że seks nie jest taki jakby chciała partnerka, i nierzadko odpowiedzialność w ogromnym stopniu jest po stronie mężczyzny. To mit, że kobiety mają nie tak dużą ochotę na seks jak mężczyźni. Każdy ma swe zapotrzebowania na aktywność seksualną i te wymagania są rozmaite na konkretnych etapach życia. Ogromne możliwości seksualne mężczyzn rodzą się w wieku ok. 18-20 lat, a następnie poczyna on wolniutko spadać. Kobiety nakręcają się dużo wolniej i największy apetyt na seks mają między 35.-45. roku życia. Odczuwają już wtedy swą seksualność, pojmują ją i seks dla nich jest coraz ważniejszy. Z tego powodu jak zgłasza się do mnie para po trzydziestce, nie ufam temu, że kobiecie coś dolega. Jako, ze nawet przez pryzmat fizjologii – jest to moment, gdy tak naprawdę oboje seks partnerzy mają zbieżne libido, to jednak rzecz jasna wszyscy ludzie i wszelkie związki są inne.
My, kobiety, nierzadko jesteśmy w ogromnym stopniu podatne na wypieranie pewnych rzeczy i zatrzymywanie. Jest tak, gdyż nasza seksualność jest w ogromnym stopniu złożona tak jeśli chodzi o tę fizyczną część, jak i psychiczną jak i emocjonalną. Przypuszczalność, że nieprzewidziane czynniki czy niedogodne czynności rzutują na nas blokująco, jest większe niż wobec mężczyzn.
W jakich sytuacjach kobiety blokują się? Gdy nie są odpowiednio pieszczone i gdy seks nie jest taki jakby chciały. Zdarza się ze próbują pomówić o tym z partnerem, lecz nierzadko nie robią tego, z góry uznając, że to nie da efektów. Na niekorzyść przemawia fakt, że dla wielu osób czerpanie satysfakcji z seksu nadal jest tematem zakazanym. Dlatego tez kobiety boją się mówić o swoich potrzebach i pragnieniach, obawiają się obnażyć. Mężczyźni też nie usprawniają sprawy, nierzadko są mało chętni na zmiany i niełatwo jest im wystrzec się schematów. Kobiety też nierzadko nie znają swego ciała, samodzielnie się nie masturbują czy tez robią to sporadycznie, nie stosują gadżetów, nie ma skłonności, żeby wdrażać coś do sypialni.
Ponadto jak są jakiekolwiek spięcia w związku, kłopoty, to momentalnie rzutuje to na seksualność. Dla kobiet istotna cała otoczka, wieczorny seks rozpoczyna się dla nich już rano. Podstawą jest nastrój. Atmosfera powinna się tworzyć. Kłopot może być w ogóle rozleglejszy i mieć związek z emocjami. Jak ktoś jest odseparowany od tzw. wewnętrznego dziecka, to w ogóle ma problem z wyszukiwaniem przyjemności i zmysłowości w życiu. Co to znaczy być odseparowanym od wewnętrznego dziecka? Jak to oddziałuje na seksualność? Wewnętrzne dziecko przedstawia to, co w nas najmocniej pierwotne, dotyczące naturalnych odczuć, jakie buntują się racjonalnemu osądowi, uciekają umysłowi. To ta bezbronna część w nas, jaka funkcjonuje całym sobą, bez oceny. Jesteśmy wówczas „bliżej siebie”, bardziej umiejscowione w ciele a więc bliżej emocji, jak i swoich pragnień. Jesteśmy najzwyczajniej w świecie jak dzieci. Ta dorosła część za to nierzadko często ocenia: że czegoś nie powinniśmy robić bądź że powinniśmy się wstydzić. Wówczas włącza się cały system przeświadczeń wyuczonych w domu czy narzuconych ze strony społeczeństwa, czyli np.: kobieta musi mieć seks z daną liczbą partnerów, itd. Gdy głos zabiera dorosłość, na ogół sprawy się analizuje a nie wyczuwa. Jesteśmy notorycznie zajęte planowaniem przyszłości czy weryfikowaniem przeszłości, w związku z czym nie wdrażamy się całkowicie w to, co tu i teraz, nie doznajemy tak jak byśmy mogły tego, co zachodzi w ciele w tym momencie. Jak rozpoznać, że jest sfrustrowana na tle seksualnym? Oprócz tego, że to, co wcześniej sprawiało radość, obecnie już jej nie daje. Zdenerwowanie na tle seksualnym może występować na przykład w formie złości, emocji, jaka odnoszę wrażenie nierzadko jest o wiele łatwiejsza do pokazania niż żal powiązany z poczuciem bycia niedopieszczoną, odrzucaną czy nawet źle traktowaną. Wcześniej miałam z sex partnerem fajny seks, lecz obecnie widzę, że on będzie traktować mnie zdawkowo. Nie koncentruje się na mnie, nie czyta mojego ciała. Nie bardzo mu zależy na mym zadowoleniu seksualnym, bardziej chce zaspokoić tylko swoje potrzeby. Oczywistymi odczuciami byłyby żal, smutek, uczucie straty. Lecz to są emocje, jakie utożsamiają się ze słabością, więc wielu osobom prościej jest odrzucać seks partnera, pokazując złość. Ona uwielbia skrywać rozmaite emocje, jakie są trudne. Gdy podczas zbliżenia czujemy, że dotyk sex partnera nas drażni, warto spytać siebie: „Co takiego ciężkiego dla mnie ma miejsce w naszej sypialni, że seks partner mnie zaczął denerwować?” Gdy wystąpi frustracja, trzeba jak najszybciej pogadać o niej z partnerem, czy na początku trzeba dobrze ją poczuć, umieć ją nazwać? Komunikacja jest najistotniejsza w relacji. To ma związek z seksem tak samo jak wszelkie inne sytuacje życiowe. Lecz z drugiej strony, podstawą życia w związku jest rozumienie siebie. Bo gdy ja nie wiem, na co mam ochotę, co mogę powiedzieć partnerowi? By odpowiednio nauczyć się stosownie przygotować się do dialogu z nim, muszę na początek udzielić sobie odpowiedzi na różne pytania. Zwłaszcza, że mężczyźni słabo oddziałują na ogólniki. Kobiety kochają sobie wmawiać, że on się zorientuje sam. Lecz on się nie zorientuje sam. Faceci nierzadko wymagają dogłębnych instrukcji, co zrobić, warto im więc dać precyzyjne wytyczne. A co gdy mowa o kobiecie jaka nie ma doświadczeń. Co ona ma powiedzieć? Są kobiety mające wymiar społeczny na chwile obecną kobietom jest ciężko walczyć z dużą presją, jaka jest narzucana także na ich seksualność.
Wymagają, że będą samodzielne, niezwykle aktywne seksualnie, że od razu zaprezentują się doświadczeniem – toniemy w morzu oczekiwań co do nas ze strony wszystkich osób wokół. Rzecz w tym, że kobiety ewidentnie wymagają czasu, by zapoznać się ze swym ciałem. Powolutku poczynają czuć, na co mają ochotę w seksie, rozkręcają się w dogodnych okolicznościach. Jak więc przychodzi do gabinetu 22-latka i stwierdza, że nie może mieć orgazmu, uspokajam ją, bo w jej wieku to jest naturalne. Warto się tego wszystkiego nauczyć, podstawą jest własna praktyka. Warto by pobawiła się sobą sama, pomalutku podpatrywała swoje reakcje w dogodnych warunkach, gdy kiedy nie musi zmagać się z reakcją drugiej osoby, robić coś, by uszczęśliwić swego chłopaka, na początku realizować oczekiwania. Seks uwielbia o cierpliwość, przysparza dużo rozkoszy obojgu partnerom, jak umożliwimy mu powolny rozwój. W poszukiwaniu orgazmu często wpadamy w pułapkę symulowania przed mężczyzną satysfakcji. Czy to nie jest tez źródłem frustracji? Jak się z tego wyjść? Jak już tkwimy w takiej pułapce, warto powiedzieć koniec z tym i ukazać am prawdę. uważam, że proste rzeczy funkcjonują najlepiej. Zwłaszcza gdy chodzi o seksualność, jaka jest jedną z podstawowych dziedzin życia. Prawda nas uwalnia. A jednak kobiety dość szybko wchodzą w labirynt symulowania orgazmu i nierzadko same już nie wiedzą, czy go osiągnęły, czy nie. Rzecz jasna, są rozmaite orgazmy, raz mamy taki, że na długo go zapamiętamy, innym razem zaczynamy wątpić, czy uniesienia, jakich doznałyśmy można nazwać orgazmem. I to jest naturalne. Gdy jednak mężczyzna wymaga, że partnerka notorycznie będzie miała apetyt na seks, i zawsze będzie mieć super orgazm, kobieta musi zadać sobie pytanie: „Gdzie tu jest moja przyjemność?”. Bo w końcu mój orgazm jest dla mnie – on zachodzi w moim ciele. Z tego powodu dobrze jest po prostu powiedzieć: „Do tej pory nie doświadczyłam orgazmu. Symulowałam, bo nie wytrzymywałam tej presji, nie radziłam sobie z tym. Lecz od dzisiaj pragnę być sobą”. Od tej chwili oboje partnerzy są odpowiedzialni za zagmatwanie się w kolejną sytuację udawania. Mężczyzna też musi spytać siebie, co takiego zrobił, ze partnerka się tak zapędziła faktycznie doświadcza , że więcej symuluje niż faktycznie ma. Identyczna zasada ma związek z seksem na życzenie partnera, gdy druga strona wcale tego nie chce. Dużo kobiet mimo to decyduje się wówczas na współżycie, a to jest prosta droga do pozbycia się swej seksualności. W seksie umożliwiamy komuś wejście w najbardziej intymną strefę, więc gdy nie zezwalam na to, a jednak dochodzi do seksu, muszę się w tej sytuacji od siebie odseparować. I jak to robię, odseparowuję się od autentycznej siebie, od sposobności odbierania seksu w sferze emocjonalnej i radowania się nim. Znaleźć przyczyny i wspólne punkty.
Mężczyźni w inny sposób odbierają seks niż my. Nierzadko są to rozbieżności mocno biologiczne. Oni przez seks wypełniają potrzebę bliskości, więc dla dużej ilości facetów stosowna kolejność działań A wygląda tak: na początek seks, potem tworzenie relacji. U kobiet jest inaczej najpierw chcą nawiązać bliższy kontakt, by w znajomość wdrożyć seks. Z tego powodu nierzadko czują się wykorzystane. Także w związkach. Są przekonane np., że mają za mało czułości. Pacjentki uskarżają się, że sex partnerzy przytulają je wówczas, gdy chcą, uwieńczyć wszystko w sypialni. Jak tak jest, warto razem poszukać obszaru, gdzie mężczyzna wypełni to, co jest dla niego ważne, a kobieta nie będzie decydować się na rzeczy, które są dla niej nie do uznania. Partnerzy maja możliwość wdrażać pieszczoty, poprzez jakie ona będzie mogła odprężyć się, czuć bliskość, i dopiero wówczas przejść do seksu, jakiego on oczekuje. Jak przez cały dzień mamy do siebie stosunek jak do współlokatorów, niełatwo, że potem nagle pójdziemy do łóżka, chociaż kobieta jest daleko od partnera. Zgodnie z raportem Zbigniewa Lwa-Starowicza ilość kobiet, uskarżających się na to, że mają niedostatecznie dużo seksu, zwiększyła się o jedną trzecią przez 20 lat. Jak radzić sobie z frustracją, gdy kobieta chce, a facet nie? I tu pewnie jest odpowiedzieć dlaczego jest popularne wiązanie się z młodszymi partnerami … Gdy spojrzymy na wykres kobiecej i męskiej seksualności, zauważymy dokładnie, że w jakimś wieku on może nie mieć apetytu na seks. Seksualność mężczyzny w dużym stopniu dotyczy jego aktywnością i ogólnej kondycją, dlatego tez może być kłopot z erekcją. Libido to jedno, ale mowa tez o sprawność narzędzia, a u kobiet nie doświadczają tego problemu. Obie płci odnoszą też skutki zmian, jakie w mentalności ludzi spowodowały społeczne ruchy, jakie doszły ostatnio do głosu. Kobiety są mocniej wyzwolone, przyznają sobie prawo do rozmaitych zachowań – mogą być bardziej kuszące, głośno oznajmiać, że mają apetyt na seks. Mężczyźni przywykli do patriarchatu, bardziej tolerowali ujarzmioną kobiecość. Teraz wymagają czasu, by uznać nową sytuację i złączyć ją ze swą męskością. Jak z tym postąpić ? Warto by każdy chodził swą ścieżką. Gdy kobieta ma dane potrzeby, a mężczyzna nie robi nic warto sprawdzić czemu. Może jest bardziej władczy, czego męska seksualność nie uznaje. Układ kierujący erekcją funkcjonuje tak, że gdy mężczyzna wyczuje zagrożenie, nie osiąga wzwodu. Jak więc kobieta jest z bardzo aktywna, mężczyzna ucieka. Sposób na to: kobieta może po części użyć swego libida bez wywierania presji na partnera. Seks nie toleruje nacisku.
Tancerka w klubie nocnym GO-GO Dlaczego on nie chce się ze mną kochać Seks w dobrym rytmie daje wielki orgazm



Komentarze (0)

Dodaj komentarz:
Autor:
Komentarz: 0 zn.

7 litera w wyrazie SEXUSTAWKI?
Dodaj zdjęcie +/ Max 8 MB
Seks w dobrym rytmie daje wielki orgazm Tancerka w klubie nocnym GO-GO



NIE:
TAK: